Moje studiowanie Prawa Przyciągania…
- dodano w kategorii Moje życiowe doświadczenia, Pieniądze, Pozytywne myślenie, Prawo Przyciągania, Problemy i sposoby ich rozwiązania, przez Renata
- 5 komentarzy
Bardzo lubię obserwować zachowania ludzi, którzy mnie otaczają. Ostatnio zauważyłam takie destrukcyjne zjawisko, które uwidacznia się coraz częściej…prawie na każdym kroku. Rodzice, bliscy, szkoła, media wspierają brak inicjatywy, bierność, życie bez własnych ambicji i pasji.
Bo najlepiej jest położyć się na kanapie z pilotem w ręce i mieć święty spokój…oczywiście narzekając na wszystko, co jest wokół. Najbardziej narzekając na osoby, którym się w życiu powiodło, którym chciało się coś osiągnąć, bo mieli pomysł, ruszyli swoje cztery litery i działali… Do takich ludzi często docierają pogardliwe, deprymujące słowa od bliskich i znajomych…najczęściej zazdrosnych i leniwych osób. A ja się pytam dlaczego tak jest? Dlaczego już tak mało osób (można je policzyć na palcach) cieszy się z czyjegoś sukcesu? Dlaczego najczęściej nie ma z kim świętować swojej wygranej, swojego powodzenia? Bo wszyscy zazdroszczą, są chciwi, dwulicowi? Dlaczego tak trudno jest spotkać w życiu człowieka, który cieszył by się z cudzego szczęścia? Który motywował by, aby się nie poddawać, aby iść dalej…? W dzisiejszym świecie, w społeczeństwie ludzi, którym nic się nie chce, bo wolą obgadywać i ponarzekać trudno jest być człowiekiem, żyjącym według własnych zasad, starać się realizować swoje marzenia, robić coś niezwykłego, próbują zmieniać swoje życie, którzy sięgają po więcej. Ja jestem osobą, która poznała PRAWO PRZYCIĄGANIA…uczę się nim żyć każdego dnia na nowo. Czytam wiele książek i e-booków, oglądam filmy, słucham audiobooków, związanych z tym prawem i staram się wcielać je w swoje życie. Staram się unikać osób, które potrafią tylko narzekać, obgadywać i oczerniać innych. Na podstawie wiadomości, których się dowiaduję tworzę swoje życiowe prawa, które sprawiają, że moje życie jest takie, jakiego pragnę. Uczę się wdzięczności względem wszystkiego, co posiadam, co otrzymuję każdego dnia. Codziennie rano wstaję z łóżka i wiem, że Prawo Przyciągania działa na moją korzyść, że jestem godna, aby posiadać w życiu wszystko, czego tylko zapragnę…i wiem, że jeśli w naprawdę chcę w życiu coś osiągnąć to muszę działać. Moje działanie może być wspomagane przez medytacje i wizualizacje, ale muszę działać. Staram się działać i poświęcać tyle czasu i energii, aby myśleć pozytywnie, aby przyciągać korzystną energię, aby Wszechświat mógł obdarzać mnie tym czego pragnę…


piotr - odkrywca, dnia 19.07.2010 o godzinie 16:03
To bardzo trafne i mądre podsumowanie zachowań wielu osób. Kiedy żyje się w dodatku z jedna z nich pod jednym dachem, to jest to szkoła życia, w której lekcje prawa przyciągania i pozytywnego myślenia, narażone są na spore utrudnienia i przeszkody. Nic nie dzieje się jednak na darmo. Może właśnie dzięki tej osobie, moja nauka przyniesie większe owoce, bo wkładam w nią dużo więcej energii, działam z jeszcze większą determinacją, uczę się troszczyć o swoje dobre myśli, czystą energie w sobie, trzymanie języka za zębami częściej, niż bym chciał. Poza tym, wiele tej osobie zawdzięczam na innych płaszczyznach mojego życia. Może ona mnie, może ja jej, może oboje jesteśmy sobie na swój sposób potrzebni. Po co? Czas pokaże, a życie odsłoni karty. Jeśli nie, to i tak nie uważam tego czasu za stracony. W końcu to tu narodziła się strona takchcezy.pl
admin, dnia 19.07.2010 o godzinie 22:12
Bardzo dziękuję za tę myśl… popatrzę na ten mój świat z tej strony… jako na szkołę życia, w której poprzez doświadczenie mam się nieustannie uczyć optymizmu, wdzięczności i prawa przyciągania. Z całą pewnością nie będzie łatwe przejście tej szkoły…ale czy coś co przychodzi nam w życiu łatwo, jest godne naszej uwagi? Z cała pewnością nie! Najwięcej wzbogaca nas coś, o co musimy „walczyć”, starać się zdobywać sami, siłą swoich rąk. Wielkie dzięki
Łukasz, dnia 20.07.2010 o godzinie 10:41
Dokładnie tak jest! Bądźmy na co dzień szczęśliwi, cieszmy się z sukcesów swoich i innych, myślmy pozytywnie, wyobrażajmy sobie osiągnięcia i cele jakby już były rzeczywistością a zaczną się spełniać. Przyciągniemy wtedy do swojego życia więcej tego co robimy i myślimy!
ola, dnia 13.07.2011 o godzinie 22:53
Pięknie napisane. Ja tez w to wierze z całej siły.Tylko szkoda troszkę, że ciężko jest się więcej dowiedzieć o Prawie Przyciągania. Ludzie ,którzy niby w to wierzą promują tylko strony albo książki. Milo by było pozostać w kontakcie z kimś tak pozytywnym jak Pani.
Pozdrawiam serdecznie.
Renata, dnia 14.07.2011 o godzinie 20:20
Polecają strony i książki, bo podpowiadają, z czego czerpali wiedzę. Poza tym to ciągła nauka nad kontrolą swojego umysłu. Ale można zawsze również porozmawiać i wyjaśnić swoje wątpliwości
Zatem zapraszam do kontaktu